środa, 20 czerwca 2012

Początki

Wszystko zaczęło się jeszcze rok temu, podczas naszego pierwszego wyjazdu do Wielkiej Brytanii. Pojechaliśmy wtedy do roboty – wiadomo, parę groszy zawsze się przyda, choć nadzieje na podszkolenie języka okazały się płonne. Podczas pracy wpadliśmy na pomysł, aby za rok (a więc w 2012) przyjechać już nie jako tania siła robocza, ale jako praktykanci Erasmusa. Ponieważ znaliśmy już jako tako rejon East Midlands, zdecydowaliśmy się szukać właśnie tutaj – padło na Nottingham. Mając na uwadze, że to przedsięwzięcie nie będzie atrakcyjne finansowo,  zabraliśmy się więc do roboty.





 Program Erasmus Praktyki to nie jest zwykły wyjazd naukowy!


 W przeciwieństwie do zwykłych wyjazdów naukowo-imprezowych, tutaj wszystko należy załatwić samemu – miejsce praktyk, zakwaterowanie (o naszych przygodach związanych z tym napiszę w kolejnych wpisach) oraz wszelkie inne sprawy. Tylko od Twoich ustaleń będzie zależało co, gdzie i jak będziesz robić. Jasne więc jest, że im bardziej się do tego przyłożysz - lepiej na tym wyjdziesz.

Mogę Cię zapewnić, że jeżeli tylko się postarasz, z pewnością znajdziesz miejsce pracy, które pozwoli Ci nauczyć się bardzo wiele. Jednocześnie, nie zapomnij że nie będziesz miał czasu ani środków na tak kojarzone z erasmusem imprezowanie. Oczywiście, jeżeli podejdziesz do tego poważnie. Nikt nie zabroni Ci pokombinować i przekształcić praktyki w sponsorowany przez Twój uniwersytet wyjazd do pracy. Ale czy o to chodzi?

Proces załatwiania wyjazdu na program Erasmus Praktyki w Wielkiej Brytanii


Wysyłaliśmy maila za mailem, w pewnym momencie przestaliśmy nawet liczyć odpowiedzi odmowne, jednak w końcu udało się – cała nasza trójka znalazła miejsca, które z chęcią nas przyjęły. Naszymi dobroczyńcami okazały się Nottingham City Council oraz University of Nottingham – wydział nauk biologicznych w Sutton Bonington. Pozostało nam załatwić formalności, zaliczyć wszystkie przedmioty, aby nie mieć zaległości – i oczekiwać wyjazdu.

Tak to właśnie wygląda. Przeszukujesz Internet pod kątem branży i miejsca, które Cię interesuje (polecam miejscowości niedaleko lotnisk). Następnie powinieneś przygotować sobie maila, którego będziesz wysyłać potencjalnym przełożonym - nie muszę dodawać, że ten uniwersalny wzór wiadomości należy zapisać sobie na dysku, gdyż będziesz go używał wielokrotnie :)

Wysyłanie, wysyłanie, czytanie wiadomości odmownych, wysyłanie i znowu czytanie. Tak to zapewne będzie wyglądało - doradzam cierpliwość i uparte dążenie do celu. To Twoim zadaniem jest przekonanie Twojego przyszłego przełożonego, żeby Ciebie przyjął, oraz wyjaśnienie, na jakich zasadach to wygląda - dobrze jest wspomieć, że nie musi Ci płacić żadnych pieniędzy (oczywiście zapewnienie Ci stanowiska i opieki jest pewnym kosztem - dlatego łatwiej jest dostać miejsce w dużej firmie). Mail nie powinien być długi, aby nie odstraszać - ani za krótki, żeby nie zostawić miejsca na niejasności. Polecam dodanie linków do anglojęzycznych stron Erasmusa.

Kiedy w końcu uda Ci się przekonać pracodawcę do przyjęcia Cię, pogratuluj sobie pierwszego sukcesu - jednak to jeszcze nie koniec. Teraz czeka Cię długa wymiana korespondencji z dokumentami - wszystkie potrzebne pisma wraz z instrukcjami powinny być udostępnione na stronie internetowej Biura Wymiany Międzynarodowej Twojego uniwersytetu.

Ciąg dalszy nastąpi :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz